Menu

PRZEżycie i inne przypadłości

Ze względu na nadmiar czasu i natłok myśli postanowiłam podzielić się z Wami tym wszystkim co nas drażni, bawi i skłania do refleksji. Będzie trochę zabawnie, czasem poważnie. Mam nadzieję, że będzie ciekawie :

Święto Zmarłych

ciotkaeliza

 W całym naszym kraju 1 i 2 listopada to dni poświęcone pamięci zmarłych. Wszystkie cmentarze odwiedzają rzesze ludzi,aby zatrzymać się przy grobach swoich bliskich. Z Zaduszkami związane są różne, starsze niż chrześcijańskie, obrzędy ludowe.Wierzono że dusze zmarłych mogą odwiedzać swoje rodziny, zostawiano więc dla nich otwarte na noc furtki a nawet drzwi, a na stole chleb i inne jadło. Na rozstajnych drogach, rozpalano ogniska, aby wędrujące dusze mogły się ogrzać. Dawne zwyczaje przywoływania zmarłych zastąpiły obrzędy kościelne,nabożeństwa i modlitwy na cmentarzach,strojenie grobów kwiatami, palenie zniczy. Zarówno dawne, jak i obecne obchody Świąt Zmarłych łączy ta sama intencja - pamięć dzięki której, zgodnie z sentencją ,,nie wszystko w nas umiera,,

Święta Zmarłych, jak każde inne są też okazją do spotkań rodzinnych i towarzyskich. To właśnie  na cmentarzu w Dzień Wszystkich Świętych można spotkać koleżankę czy kolegę z podstawówki. Mój dom też troszkę się przygotowuje na jutrzejsze święto, córka piecze artystyczne ciastka a ja przygotowuję znicze i kwiaty.

20171027_172614

 Zdjcie11251

Zdjcie1128

Zdjcie11241

Zdjcie1131

 Zdjcie11292

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • merypodrozniczka17

    Dziś też idę na cmentarz. Rano jest msza, ale ja tylko odwiedzę groby, jeszcze zadumam się, powspominam.
    Elizo, sama przygotowujesz takie wiązanki ? Córka profesjonalistka w wypiekach. Ładne różyczki i pewno też smaczne. Ja upiekłam kruszawca, wszyscy lubimy.

    "Na siwych puklach układa się babie lato,

    Na grobach lampy migocą umarłym duszom,

    Już niedługo, niedługo czekać nam na to,

    Już i nasze dusze ku tym lampom wkrótce wyruszą.


    Jeżeli życie jest nicią - można przeciąć tę nić,

    I odpłynąć na obłoku niby na srebrnej tratwie...

    Ach, jak łatwo, ach, jak łatwo byłoby żyć,

    Gdyby nie żyć było jeszcze łatwiej!"

    Fragment wiersza Brzechwy, "Dzień zaduszny"

  • annazadroza

    Piękna wiązanka i ciastka apetycznie wyglądają:) Ugotowałam bigos i zrobiłam deser serowy na herbatnikach, żeby było na szybko.
    Święto nastraja do refleksji i zadumy, lubię je, ale pogoda w tym roku uniemożliwia dłuższe odwiedziny na cmentarzu. I tego nie lubię.

  • ciotkaeliza

    Mery / Refleksyjny wiersz, nie znałam go. U nas od pichcenia jestem ja, teraz wyjątkowo córka piekła bo dostała nowy przepis, wiązanki też robiła córka.

  • babciabezmohera

    Bardzo nastrojowo dziś u Ciebie. Zanurzyłam się w cichą melancholię...

  • ciotkaeliza

    annazadroza/ U nas też było zimno na cmentarzu, dobrze że nie padało.

  • ciotkaeliza

    babciabezmochera / Lubię wszystkie święta i obrzędy z nimi związane i odwiedziny rodziny też.

  • kolewoczy

    Też robiłam sama wiązanki,a le moje nie są takie ładne. Nie mam talentu, ale się uparłam, że zawsze robię tylko z własnych roślin, niczego nie kupuję poza wstążkami. Jedlinę mam własną, do tego kwiatki zbierane przez całe lato, suszki, zatrwian, nie kupuję żadnych sztucznych plastikowych ozdób. A cmentarz najładniej wieczorem wyglądał :-) Oświetlony setkami zniczy. Lubię wtedy tam iść.

  • ciotkaeliza

    kolewoczy / Takie wiązanki z własnych kwiatów na pewno są ładniejsze od tych kupnych, muszę pomyśleć na przyszłość by coś zasuszyć. U nas jest taki zwyczaj że wieczorem, tak ok. 19-tej lub 20 -tej. przechodząc alejkami na cmentarzu, ksiądz omawia różaniec. Przychodzi dużo ludzi i nastrój świetny, widniutko od płonących zniczy, tak cicho i uroczyście, bardzo lubimy chodzić wieczorem.

  • fotoart-1

    Nie lubię jeździć na cmentarz 1 listopada. Denerwuje mnie i napawa wielkim niesmakiem około cmentarna komercja oraz nadmierne i kiczowate bogactwo dekoracji pomnikowych, robionych na pokaz.

  • ciotkaeliza

    fotoart / Może i masz rację że to kiczowate i w nadmiarze, ale wiesz jak to fajnie wieczorem ruszyć się z domu na spacer po cmentarzu. Można spotkać kogoś, kogo się nie widziało bardzo długo

© PRZEżycie i inne przypadłości
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci